Scythe Ninja Copper - Cu vs. Ninja PLUS rev.B - Al
Strona: 7/7 (4483 wszystkich słów w tym tekście.) (8141 raz(y) oglądano.)
Podsumowanie
Ninja w wersji aluminiowej zaprezentował się bardzo dobrze. Trzeba przyznać, że rywal był wymagający. Chłodzenie ma wiele zalet. Radzi sobie z pracą pasywną nawet po podkręceniu procesora. Wykonanie stoi na najwyższym poziomie. Jedyne, do czego można się doczepić to nieszczęsne push-piny na socket 775. Mogą być one przyczyną słabego docisku radiatora. I to chyba jedyna większa wada tego coolera. Na koniec dodam jeszcze, że w zestawie otrzymujemy genialny wentylator. Żaden cicholub nie powstydziłby się tego „śmigła”. Moim zdaniem Ninja Alu do chłodzenia pasywnego średniej klasy procesorów (nawet po podkręceniu) nadaje się wyśmienicie. Gorąco polecam.
Scythe uczciło swoje pięciolecie istnienia całkiem ciekawą odmianą popularnego „wojownika cienia”. Miedziany radiator spisuje się wyśmienicie! Wydajność jest na bardzo wysokim poziomie, ciężko tu zarzucić cokolwiek. Temperatury w najbardziej wymagającym trybie mówią same za siebie. Uważam, że zakup tej wersji to doskonałe rozwiązanie, dla osób poszukujących coolera do pracy pasywnej oraz wydajnej konstrukcji do ekstremalnego podkręcania. Wykonanie stoi oczywiście na bardzo wysokim poziomie. Dodatkowo, wentylator dodawany w zestawie (wersja 800rpm) jest cichy nawet na maksymalnych obrotach. Wiadomo, że wydajność jest wtedy niższa niż w przypadku wersji szybszej, dołączonej do Ninjy aluminiowej, ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby zamontować wydajniejsze „śmigło” w razie potrzeby.
Cena jest dość wysoka, choć mogę stwierdzić, że każda wydana złotówka jest warta tego coolera. Bardzo dobre wykonanie oraz wyniki, dodatkowo cichy wentylator w zestawie.
Cena 139zł w porównaniu do wyników, mimo iż gorszych niż Nijny Cu jest atrakcyjna. Cooler bardzo dobrze się sprawdzi w większości domowych zastosowań.