Strona: 1/4 (1615 wszystkich słów w tym tekście.) (7768 raz(y) oglądano.)
Intro
Tradycyjny talerzowy dysk twardy jest nieodłączną częścią znakomitej większości naszych komputerów. Nie każdego stać jeszcze na całkowicie bezgłośne, szalenie drogie i dopiero zdobywające popularność dyski SSD. Z kolei jeśli porównać bardzo ciche napędy 2,5" ze standardowymi napędami 3,5” pod względem ceny, to okaże się, że za te same pieniądze będziemy mogli kupić znacznie mniejszy i jednak wolniejszy napęd notebookwy. No i pamiętajmy, że nawet największy napęd 2,5” nie może się równać pod względem pojemności z dostępnymi na rynku modelami 3,5”. Dyski 3,5" są wciąż, bez dwóch zdań, najpopularniejszymi urządzeniami do przechowywania danych w komputerach klasy PC – wydajne, niezawodne i tanie królują niepodzielnie.
Jedną z najbardziej znanych firm produkujących dyski twarde jest Samsung. Wielu użytkowników uważa ostatnio wprowadzone do sprzedaży serie dysków tej firmy za bardzo ciche. Które modele są jednak cichsze od innych?
Aby się przekonać prezentujemy Wam test trzech obecnie najpopularniejszych serii: T166, S166 oraz S250. Test ma uwidocznić różnice w ciszy między dyskami. Dla porównania użyto legendarnej Barracudy IV. Zapraszamy do czytania!
Procedura testowa
Głównym celem testu dysków było określenie poziomu hałasu podczas pracy, więc koniecznie należało zapewnić sprzyjające warunki do wykonania pomiarów.
Wszystko odbywało się w piwnicy, w godzinach nocnych. Hałas z zewnątrz był praktycznie niesłyszalny - nie miał żadnego wpływu na trwający test. Pozostało jedynie maksymalnie wyciszyć sprzęt w pomieszczeniu. Komputer na czas testów był chłodzony w pełni pasywnie. Zasilacz NeoTec V4200 był w stanie zapewnić prawie godzinę pasywnej pracy (na każdy dysk) generując minimalną ilość niesłyszalnych dla przeciętnego człowieka dźwięków. Na procesorze pracującym z obniżonym napięciem zamontowany był AeroCool GT1000 bez wentylatora.
Komputer bez dysku nie wydawał się być włączony - uznaliśmy, że możemy zaczynać testy.
Dyski były testowane jeden po drugim. Umieszczane były na 4 sześciennych gumkach(gąbka mogłaby wyciszać ich pracę, a twarda powierzchnia wzmacniać generowany hałas). Sposób ten sprawdził się bardzo dobrze. Dysk nie przenosił drgań, wibracji, dzięki czemu nie powstawał dodatkowy hałas.Elektronika nie była zakryta, co wykluczało możliwość tłumienia - generowany dźwięk pochodził tylko z testowanego dysku.
Do określenia charakterystyki dźwięku posłużyły redakcyjne uszy. Ponadto zadbaliśmy, aby te i kolejne testy dały Wam większe pojęcie o tym, ile naprawdę dyski generują hałasu. Dla każdego dysku 3-krotnie przy pomocy sonometru wykonywaliśmy pomiar natężenia generowanego dźwięku. Uśredniony wynik uznajemy za ostateczny.
Do testów też dołączył legendarny dysk Barracuda IV. Dzięki temu będziemy można odnieść wyniki współczesnych mistrzów ciszy do legendy sprzed lat. Pomiary wydajności zostały pominięte w tym przypadku z powodu dużych różnic zastosowanych technologii. Barracuda IV została wyprodukowana w 2001 roku, jednak ciągle jest ciekawym porównaniem w testach.