Strona: 1/6 (2361 wszystkich słów w tym tekście.) (6557 raz(y) oglądano.)
Intro
Wielu użytkowników, którzy dostatecznie wyciszyli swój komputer zaczyna zwracać uwagę na pracę dysku twardego. Często sięgają po mniejsze dyski 2,5” będąc pewnym cichej pracy. Dyski 3,5” są podobno głośniejsze od dysków stosowanych w laptopach – prawda czy mit? Za chwilkę się przekonacie.
Cel testu
Ponieważ test jest robiony na potrzeby SW i użytkowników zainteresowanych jak najskuteczniejszym wyciszeniem pracy sowich komputerów, to większość czasu i uwagi poszła właśnie na obadanie subiektywnego poziomu głośności – czy raczej cichości. Naturalnie, wydajność twardych dysków również została zbadana, zarówno w sposób praktyczny jak i przy pomocy popularnych benchmarków stosujących testy syntetyczne. Podczas testów wykonałem także pomiary temperatur, z jakimi dyski pracują w różnych trybach, oraz pomiary poboru prądu przez dyski pracujące w różnych trybach.
Procedura testowa
Cisza
Ponieważ w tym teście SW nie dysponowało jeszcze sonometrem, konieczne było wykonywanie odsłuchów na ucho. Pomimo, że autor poświęcił dużo czasu i dołożył wszelkich starań by jak najdokładniej i najlepiej porównać pracę poszczególnych napędów oraz wielokrotnie powtarzał testy, należy pamiętać, że są to wrażenia subiektywne.
Podobnie jak w pierwszym teście przeprowadzanym w naszym serwisie, przyjąłem skalę 1 – 10, gdzie 1 to najciszej. Jako odnośnik, na potrzeby testu przyjąłem, że HD321KJ wydaje hałas o wartości 5. Wartość 1 zarezerwowana jest dla dysków SSD i podobnych - mamy nadzieję kiedyś jej użyć. Ze względu na zróżnicowane natężenie i charakter dźwięków, jakie dysk wydaje, gdy jego głowica pracuje, w celu określenia zachowania tejże, zdecydowałem się użyć trzech określeń – cicho, średnio, głośno. Oczywiście, wrażenia z odsłuchu uzupełniłem też o część opisową – w końcu nie samymi liczbami cichofil żyje.
Pierwszy test polegał na ocenie głośności szumu wytwarzanego przez obracające się talerze, podczas gdy dysk nie wykonywał innych zadań. Ponieważ dźwięk ten towarzyszy pracy HDD cały czas, a w trakcie normalnej, codziennej pracy na komputerze w trybie „biurkowym” jest rzadko zakłócany przez odgłosy głowicy, to uznałem, że jest to najważniejszy parametr. Przyjąłem założenie, że zarówno głośność jak i jakość tego dźwięku mają największy wpływ na komfort pracy i poświęciłem temu zagadnieniu najwięcej czasu i skupienia.
Podczas tego testu, twardy dysk umieszczany był na kawałku gąbki i podpinany do działającego w trybie pasywnym zasilacza. Zasilacz odpalałem na sucho i po odłączeniu wentylatora, tak więc jedynym „producentem” dźwięku był właśnie testowany HDD. Każdy dysk odsłuchiwałem pojedynczo, jak również w tandemie z innym napędem. W ten sposób przetestowałem każdą możliwą parę napędów, aby mieć też możliwość jednoczesnego porównania.
Korzystając nadal z komputera w postaci pająka, i w celu odsłuchania samego szumu talerzy, umieszczałem poszczególne twarde dyski w SQD. Ponieważ miałem tylko po jednym SQD w każdym wymiarze, niemożliwe było wykonanie porównania „head to head”. Należy jednak pamiętać, że SQD w takim samym stopniu pomaga każdemu z dysków, więc zbadać można jedynie o ile spadł ogólny poziom hałasu. Naturalnie, korzystając z okazji wykonałem odsłuch każdego z małych dysków w podwójnym SQD.
Kolejny odsłuch poziomu głośności pracy dysku odbył się już w warunkach bardziej praktycznych, a więc po złożeniu całego konfigu i umieszczeniu go w standardowym miejscu, czyli pod biurkiem. Dyski w komputerze złożonym jak na co dzień testowane były bez SQD, a jedynie zamontowane na firmowych gumkach Antena P150. Oczywiście w komputerze pracowały wtedy wszystkie śmigła obudowy (@ 6V) oraz karta graficzna (@ 25%, czyli minimum). Nie przeprowadzałem odsłuchu dysków w SQD i po umieszczeniu ich w obudowie, ponieważ już samo usłyszenie pracy tak wyciszonego dysku było trudne, a co dopiero mówić o porównaniach. W praktyce każdy z testowanych dysków, wsadzony do SQD i umieszczony w obudowie, jest, nawet przy działającym z minimalnym chłodzeniem komputerze, niesłyszalny.
Druga część testu to odsłuch dźwięków, jakie napęd wydaje poruszając głowicą np. podczas kopiowania plików czy defragmentacji. Ponieważ podczas normalnej pracy komputera z tego typu hałasem zwykły user ma mniej i rzadziej do czynienia, to i podczas testów zdecydowałem się poświęcić mniej uwagi temu zagadnieniu. Podobnie jak w pierwszej części, i tu odsłuch odbywał się, gdy dyski spoczywały na biurku i w obudowie, z i bez SQD.
Część słuchową każdego z testów przeprowadzałem w późnych godzinach wieczornych, w szczelnie zamkniętym pokoju i po zminimalizowaniu dźwięków otoczenia. Pozwoliło to na uzyskanie bardzo cichych warunków, w praktyce niemożliwych do osiągnięcia w ciągu dnia czy bez podejmowania specjalnych środków typu zastrzelenie sąsiadów. W każdym przypadku odsłuch wykonywany był z odległości ok. 30 cm.
Wydajność
W celu zbadania wydajności użyłem popularnych programów: HD Tune 2.54 oraz HD Tach 3.0.4.0. Test praktyczny polegał na pomiarze czasu odpalenia gry STALKER i załadowania zapisanego stanu gry. W przypadku testów syntetycznych badany dysk był podpinany jako drugi (nie systemowy). Na każdym z dysków znajdował się ten sam system i zestaw programów – po prostu kopiowałem zawartość oryginalnej partycji C na kolejne dyski. Każdy z dysków podzielony był na partycję systemową 30GB oraz drugą, zajmującą pozostałe miejsce.
Tak wyglądało stanowisko testowe:
Temperatura i pobór mocy
Pomiar temperatury odbył się w następujących warunkach: dysk leży na gąbce, poza obudową, bez żadnego nawiewu, i ma za sobą pół godziny skanowania w poszukiwaniu bad blocków.
Pobór mocy mierzyłem dla całego zestawu, w czasie gdy cały konfig pozostawał w spoczynku, jak i podczas intensywnej pracy dysku, czyli skanowania w poszukiwaniu bad blocków.